Gotowy na katar? – ćwiczenia

Jeśli dostaliście informację o castingu do reklamy dowolnego farmaceutyku na przeziębienie lub jego konkretne objawy to na 90% będziecie mieli do zagrania, że jesteście przeziębieni. To zadanie jest jednak trudniejsze do wykonania niż się wydaje. Tego dnia akurat możesz czuć się świetnie, przed chwilą obserwowaliście 10 innych osób, które zrobiły to bardzo źle albo bardzo dobrze, z kolei reżyser castingu daje Ci jedynie 5 sekund na przywołanie konkretnej dolegliwości.

Wtedy z pomocą przychodzi nam tzw. „sense memory” technika oparta na świadomości swojego ciała i pamięci Twoich zmysłów. Następnym razem, gdy będziesz przeziębiony lub będzie Cię bolała głowa przyjrzyj się dokładnie samemu sobie. Jakie to uczucie, gdy masz katar, jakie wykonujesz gesty, gdy zbierasz się do kichnięcia, których miejsc na twarzy dotykasz, gdy boli głowa/gardło, czy gorzej wtedy widzisz itd. Naprawdę postaraj się obserwować dokładnie daną dolegliwość wszystkimi zmysłami, czyli pamiętaj też o temperaturze ciała, barwie swojego głosu itp.

Potem wyobraź sobie, że jesteś właśnie na castingu i masz za zadanie pokazać, któryś z objawów, który obecnie czujesz. Zobaczysz, że będzie to dużo prostsze, skoro akurat jesteś chory 😉 Pomocne może być również nagranie się podczas przeziębienia, żeby zobaczyć z zewnątrz to czego nie udało Wam się odczuć od środka. Możliwe, że np. mrużysz oczy lub z kolei bardzo nieestetycznie wycierasz noc. Powtarzaj to proste ćwiczenie ilekroć jesteś chory a zobaczysz, że dzięki zwiększonej świadomości swojego ciała będzie Ci dużo łatwiej ponownie przywołać przed kamerą np. uczucie zatkanego nosa. Warto w czasie castingu pokazać również jakieś spectrum zachowań np. gdy mamy katar może to być: pociąganie nosem, ból zatok, kichnięcie itd. Drobny rekwizyt również pozwoli Ci się wyróżnić, np. chusteczka. Pamiętaj tylko o „ładnym lub zabawnym” smarkaniu, w końcu to reklama.

Na koniec ćwiczenia zostaw sobie uczucie „ozdrowienia”, czyli ten moment kiedy na przykład spray do nosa zaczął działać i możesz znowu oddychać (czujemy ulgę) lub herbatka miło spływa Ci po gardle (czujemy ciepło). Jest to nieodłączna część każdego zadania aktorskiego, czyli ZMIANA. Będę o tym szerzej pisać w osobnym poście.

Przykładowe spostrzeżenie: Jak ma się katar, jest utrudnione oddychanie przez nos i wtedy z reguły oddychamy przez usta.

2 comments
  1. U nas nie ma reżyserów castingów… Ci, którzy siebie tak nazywają są bezkrytycznymi dyletantami. Faktem jest, że to oni decydują kogo pokazać klientowi czyli produkcji. I możesz wypruć z siebie flaki, jeśli mają kogoś swojego, to go przepchną jako tego najlepszego.
    Nie chadzam na castingi bo ich nie wygrywam, choć mam za sobą blisko 200 produkcji filmowych. Nie ma we mnie pewnie genu rywalizacji. Najważniejszy to spokój wewnętrzny i omijanie tzw. reżyserów castingu, bo to oni jeszcze wiele, wiel muszą się nauczyć. Wizytówkę castingową to każdy potrafi zrobić…

    1. Polecamy nasz artykuł z Pamiętnika aktorski pt. „Nawet, gdy Ci się nie chce, czyli jak wygrałam reklamę PZU!” 🙂 Bardzo ważne jest też odpowiednie podejście do castingów reklamowych. Sama miewam gorsze i lepsze dni, podobnie gorsze i lepsze castingi. Staram się jednak traktować to jak ćwiczenia Pracy przed kamerą, za które sama płacę. Dostaje zadanie aktorskie, uwagi od reżysera, coś proponuje, mogę czasem zaryzykować, zapytać czy coś poprawić lub poprosić o drugi dubel. W ten sposób przesuwam ośrodek decyzyjny do swojego wnętrza i mam pewne poczucie kontroli. Mam nadzieję, że artykuły, które znajdziesz na tym blogu okażą się przydatne, być może od wygranej dzieli Cię tylko lepiej dobrany strój, lepsze zdjęcia lub po prostu uśmiech podczas wizytówki, który widać w oczach, który mówi „Jestem aktorem. To jest zawód, który wybrałem. Za chwilę przez 2 minuty będę mógł robić to co kocham :)”. Miłego dnia!

Comments are closed.